Wakacje - wakacje-jeziora
Postanowiliśmy na wakacje nigdzie nie wyjeżdżać, bo niczego wcześniej z żoną nie zorganizowaliśmy. Taki to człowiek zagoniony, że do ostatniej chwili nie wie, czy w ogóle na urlop będzie mógł pojechać. Szkoła, do której chodzą nasze dzieci organizuje półkolonie, a władze miejskie pomyślały nawet o akcji
Wakacje zapowiadającej sporo atrakcji, ale jakoś tak mi żal było Adasia i Bożenki. Mieliśmy chodzić na basen i na działce u dziadków rozbić nawet namiot, ale to nie to samo. Zapakowałem wszystkich do samochodu i wylądowaliśmy na Mazurach. Dzieci i żona na takich wakacjach jeszcze nigdy nie były, ja też. Domek campingowy był nad samym jeziorem. Były kąpiele, plażowanie i przejażdżki rowerem wodnym. Pożyczyliśmy z Adasiem wędki i łowy mieliśmy nawet udane. Wieczorem siadywaliśmy przy ognisku i piekliśmy nasze rybki. Nauczyliśmy z żoną nasze pociechy kilka turystycznych piosenek, które ochoczo śpiewają również i po powrocie z wakacji.

Zobacz podobne: